
|
Mamy aktualnie w sprzedaży bestseller,
poradnik mądrego ojca
napisany dla
kawalerów, żonatych, rozwodników, żyjących w konkubinatach i innych
związkach. Ma on na celu złagodzenie napięć w związkach małżeńskich,
zmniejszenie ilości rozwodów w Polsce i krajach chrześcijańskich. Zawiera
wiele praktycznych wskazówek prowadzenia spraw rodzinnych w sądach. Pomoże Wam
znaleźć swoją własną drogę życia w
związkach. pt.
"Cała prawda o współczesnych związkach małżeńskich"
Decyzja należy do Was, czy chcecie sobie
pomóc. |
|
Spis treści książki
pt." Cała prawda o współczesnych
związkach małżeńskich"
Część I. O sytuacji rodzinnej ojców
Rozdziały
1. Dla kogo jest ta
książka ...12
2. Na jakich etapach życia jesteście w związkach z kobietami
..........................................13
3. Problemy rodzinne na świecie i w Polsce
.........................16
4. Feminizacja sądów orzekających w sprawach rodzinnych w
Polsce ...........87
5. Czy dla ojców w Polsce posiadanie dzieci jest szczęściem,
czy nieszczęściem ............109
Część II. Zanim podejmiecie tę życiową decyzję o małżeństwie
Rozdziały
6. Nie dajcie się ogłupić tym, którzy popychają Was,
mężczyzn, do małżeństw i posiadania dzieci ...................................... 118
7. Postawy przyszłych żon i ich rodzin przed zawarciem
związku małżeńskiego i zajściem w ciążę
........................................ 131
8. Sposoby kobiet na zawieranie związków małżeńskich
.....134
9. Czy należy zabezpieczać się przed zawieraniem związków
małżeńskich intercyzami przedmałżeńskimi (wzór intercyzy)
....................................... 137
Część III. Jeżeli jesteście w związkach małżeńskich,
założyliście już rodziny, postępujcie rozsądnie
Rozdziały
10. Przedłużajcie dzień zajścia Waszych wybranek w ciążę w
nieskończoność ................149
11. Zmiana zachowań żon i ich rodzin, gdy urodzi się dziecko
.................................... 151
12. Jeżeli jesteście ojcami jednego dziecka, to zastanówcie
się, czy chcecie więcej dzieci ..... 158
13. Zapisujcie się do stowarzyszeń obrony praw ojców
.........160
14. Dlaczego żony mające dzieci w okresach alimentacyjnych
wszczynają kłótnie domowe bez powodów
........................162
15. Co powinniście robić, gdy przewidujecie, że żony chcą od
Was odejść .....................165
16. Czy powinniście wprowadzać rozdzielność majątkową (wzór
pozwu) .......................... 166
17. Nie bagatelizujcie najdrobniejszych kłótni małżeńskich
.....................170
18. Czy po kłótniach małżeńskich należy natychmiast składać
w sądach wnioski o rozwód (wzór) .................................... 182
19. Czy należy zapraszać rodziny żon do swoich miejsc
zamieszkania podczas toczących się spraw rozwodowych
................188
20. Czy ojcowie powinni się wstydzić tego, że ich małżeństwa
rozpadają się ............... 189
21. Poinformujcie własne rodziny o Waszych problemach
rodzinnych i rozstaniach z żonami ...... 191
22. Nie wyprowadzajcie się z miejsc zamieszkania, bo
stracicie majątki i kontakt z dziećmi
.193
23. Po rozstaniu doróbcie zamki do drzwi swoich pokoi ..... 200
24. Nie myślcie, że świat się Wam zawalił na
głowy............... 202
25. Kontaktujcie się z dziećmi, jeżeli jest to możliwe także
po rozstaniu ........................ 206
26. Alimenty i komornicy
.208
Część IV. Pierwsza sprawa rozwodowa - co zrobić
Rozdziały
27. Co robić po otrzymaniu pozwów rozwodowych (wzór)
........................................214
28. Czy należy odpisywać na pozwy rozwodowe (wzór)
.218
29. Czy głównymi celami rozwodów są pieniądze,jakie
otrzymują żony? ................ 229
30. Co powoduje wnoszenie przez żony podczas rozwodów
oskarżeń o znęcanie się mężów ........ 233
31. Moda na oskarżanie ojców przez matki o molestowanie
seksualne dzieci ..................235
32. Utrudnianie przez żony i sędziny doręczania prawidłowych
powiadomień o wyznaczanych terminach posiedzeń sądów do spraw rodzinnych
.......... 238
33. Jakie są metody działania sędzin orzekających w sprawach
rodzinnych przeciwko ojcom.240
34. Jak należy przygotować się do spraw rozwodowych
......243
35. Jak upewnić się, czy sprawy się odbędą
.................... 245
36. Nie dajcie się sprowokować do awantur przed rozprawami
sądowymi ..................... 246
37. Jak być ubranym na posiedzeniu sądu ........... 247
38. Co mówić w sądach
248
39. Pierwsze posiedzenie rozwodowe ................. 250
40. Czy kobiety powinny sądzić ojców?
.........................254
41. Czy należy wstydzić się mówić prawdę o żonach,
pomimo tego, że współmałżonkowie powinni zawsze mówić o sobie dobrze
.................................... 257
42. Czy należy natychmiast odpisywać na wnioski o
zabezpieczanie alimentów na czas procesów rozwodowych
....258
43. Początek rozpraw, pytania o stanowiska stron ...........
259
44. Czy sędziny dążą do łączenia małżonków, czy do rozwodów
........................................ 260
45. Jeżeli mieszkacie z żonami, domagajcie się nie orzekania
alimentów i rozwodów .....261
46. Składajcie oświadczenia w sądach
.......................... 262
47. Jak powinni zachowywać się w sądach przedstawiciele
organizacji społecznych ..... 263
48 .
Czy ojcowie powinni domagać się prawa do
wychowywania dzieci .............................. 265
49. Jeżeli nie chcecie wychowywać dzieci, wnoście o
orzekanie kontaktów z nimi .266
50. Czy macie starać się w sądach o uzyskiwanie niskich
alimentów ....................................... 267
51. Wnoście o warunkach zamieszkania podczas spraw
rozwodowych (wzór) .......268
52. Składajcie wnioski o podział majątku (wzór)
............... 270
53. Dlaczego adwokaci w umiarkowany sposób pomagają
ojcom w sprawach rozwodowych ........................................ 272
54. Nie zgadzajcie się na kierowanie dzieci do RODK. Jakie
są najczęściej wnioski RODK i po co są. ........274
55. Czy powoływać jak najwięcej świadków i co robić przy
ustalaniu następnych terminów posiedzeń .
..........................................276
56. Czy należy składać wnioski o wydanie kopii protokołów z
posiedzeń sądów ...............277
57. Czy po otrzymaniu kopii protokołów należy pisać pisma
procesowe..................... 278
Część V. Druga i kolejna sprawa rozwodowa
Rozdziały
58. Jak należy przygotować się do kolejnych rozpraw
rozwodowych ....................................... 279
59. Jak przyjmować wyroki sądów orzekających w sprawach
rodzinnych ..................... 282
60. Jak odwoływać się od wyroków sądów rejonowych,
okręgowych, apelacyjnych .284
61. Jak zachować się podczas apelacji
.......................... 300
Część VI. Po rozwodach
Rozdziały
62. Co robić po rozwodach
.302
63. Co robić, gdy matki nie pozwalają kontaktować się ojcom
z dziećmi ............................304
Część VII. Podsumowanie
Rozdziały
64. Co należy zmienić w prawie rodzinnym
....................... 312
65. Jakie artykuły w kro. należy zmienić w pierwszej
kolejności ....................................... 313
66. Listy pisane przez ojców wybrane z internetu .........318
W sprawie sprzedaży książki proszę dzwonić
606738301
lub wpłacić 29zł plus
5 zł opłata za przesyłkę na konto fundacji FOPPS dopisując adres do wysyłki.
Nasze konto bankowe: Fundacja "FOPPS" Bank
Pekao S.A. O/Warszawa ul.
Nowogrodzka 50 nr. 37124062181111000046135878
|
|
|
|
|
|
W
Polsce sędziny nie orzekają w ogóle wychowywania naprzemiennego tak jak
to jest praktykowane w wielu stanach USA |
|
Sędziny
orzekają ojcom kontakty z dziećmi najczęściej w miejscach
zamieszkani matek, najczęściej dwa razy w miesiącu po kilka godzin. |
|
Należy
kliknąć na książkę aby ją zakupić


 
|
|

Na ostrzu
stali” tekst i muzyka J.F. ©Warszawa 2004
Nie
chcę się wiązać jest to nie modne. Życie się staje często niegodne. Ludzie
się stają przeciwnikami. Kłócą się, mówią epitetami.
ref.
. Miłość miłość rozgrzewa nas. Nie wiem na długo, na jaki czas. Nasi
znajomi już się rozstali. Teraz się sądzą na ostrzu stali.
Częste podziały ich majętności. Sprowadzą ludzi do nachalności Jest to
udręką pierwszego świata. Brak jest rozsądku wielkiego brata.
|
|

W Polsce trudno jest kontaktować się z własnymi dziećmi gdy się z nimi nie mieszka, postanowiłem nie zważając na nieprzychylne
opinie, przyjrzeć się temu problemowi z bliska. Ojcowie w Polsce po
rozstaniu i w związkach małżeńskich, nie mają prawie żadnej możności wpływania na rozwój swoich
dzieci. Każdy wie, że najważniejsze dla człowieka w życiu jest odpowiednie
ukierunkowanie w młodym wieku. „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na
starość trąci”. Człowiek najbardziej jest wrażliwy w młodym wieku, gdy w
jego głowie pojawiają się pierwsze zainteresowania i pasje.
Fundacja stara się pomóc obecnym i przyszłym ojcom w Polsce, a także
w wielu innych krajach, szczególnie chrześcijańskich.
Jeżeli Świat idzie w złym kierunku, należy starać się naprawiać
go, tak robili i robią przyzwoici i zacni ludzie. Dlatego skupiliśmy się na najważniejszym aspekcie
życia człowieka (około 95% społeczeństwa) „na rodzinie”.
Jeżeli fundacja choć trochę pomoże dzieciom, ojcom, matkom i wpłynie
na poprawienie prawa rodzinnego, zmniejszy nawet minimalnie ilość rozwodów, to już będzie sukces.
Fundacja rekomenduje
współpracę z adwokatem Marcinem Muśnickim
specjalistą od spraw rodzinnych, majątkowych i karnych.
adwokat Marcin Muśnicki
Kancelaria Adwokacka
ul. Śniadeckich
10 lok.17
Warszawa
tel.kom. +48 609857372
Rola ojca w rodzinie
OJCIEC JEST NIEZASTĄPIONY DO WYCHOWANIA RODZINY W SPRAWNOŚCI FIZYCZNEJ.
MATKA SAMOTNIE NIE JEST W STANIE TEMU PODOŁAĆ, DLATEGO W POLSCE JEST TAK
DUŻO DZIECI „NIEDOROZWINIĘTYCH FIZYCZNIE I ŻYCIOWO", GDYŻ PONAD 3 MILIONY
MATEK SAMOTNIE WYCHOWUJE DZIECI.
Ojcowskiej miłości potrzebuje każdy człowiek. Najbardziej jednak potrzebują
jej dzieci i młodzież w okresie dojrzewania. Otwarta miłość ojca to azyl,
bezpieczeństwo dla żony i dzieci. Miłość ojca jest więc źródłem radości,
szczęścia i spokoju w życiu człowieka. Ojcostwo to szczególny
rodzaj
przywództwa umożliwiający dziecku wejście w rzeczywistość otaczającego
świata. Mądry ojciec nigdy nie dopuści do tego aby jego współdziałanie z
dzieckiem zostało ograniczone. Obecnie ojcowie nie są w stanie przeciwstawić
się machinie państwowej, sfeminizowanym sądom rodzinnym oddzielającym
dzieci od ojców.
Ojciec to osoba która samoistnie, naturalnie, tym że jest, bez żadnych nauk
wychowuje całą rodzinę, gdyż jest głową rodziny dążącą do szczęścia rodziny
i kraju w którym mieszka. Szczególnie ma predyspozycje do wychowywania
dzieci poprzez
aktywność ruchową, sport i rekreację. Wychowawcza rola
ojca w obecnych anarchicznych czasach dla rodzin i uprawiania aktywności
fizycznej , może być spełniona tylko pod warunkiem, że
żona nie będzie przeszkadzała ojcu.
Aby ojciec mógł wprowadzać w życie pozytywne
zachowania dzieci poprzez sport jest niezbędne
obecnie współdziałanie obojga
współmałżonków. Jeżeli żona
nadmiernie i nieracjonalnie troszczy się o dziecko, aby teoretycznie nie
doznało urazu, powoduje w ten sposób blokowanie rozwoju fizycznego dziecka.
Wkłada
kij w
szprychy, blokując rozwój fizyczny dziecka.
Ojcostwo jest bardziej wpisane w naturę małżeństwa, jak macierzyństwo
kobiety, lub czasami porównywalne, gdyż to ojciec od początku świata był
odpowiedzialny za rodzinę, matkę, dziecko i nimi kierował.
To ojciec ustalał przed II-wojną światową a nawet do lat 70—tych
XX-wieku
normy życia i postępowania, rozdzielał obowiązki, prawa członków rodziny,
wyznaczał zadania i prace do wykonania, on określał dobro wspólne rodziny. W
specjalny sposób łączył życie rodziny z życiem szerszej społeczności.
Ustalał typ wzajemnych relacji jakie będą łączyć rodzinę ze środowiskiem
poza rodzinnymi dla dobra rodziny. Życie rodzinne toczyło się o wiele
bardziej bezkonfliktowo, całe rodziny częściej się spotykały,
uczyły się przebywając ze sobą i wymieniając swoje poglądy. Obecnie tylko około 15%
najinteligentniejszych ojców tak postępuje, mając intercyzy
przedmałżeńskie, zniesione wspólnoty majątkowe lub żyjący
konkubinatach. Najczęściej pozostali ojcowie w obecnie nie
sprzyjających dla nich czasach pod wpływem sfeminizowanych sądów
rodzinnych ulegają akinezji, co przekłada się automatycznie na
upadek rodzin pod każdym względem rozwoju.
To ojciec reprezentuje rodzinę na zewnątrz, zapewnia rodzinie utrzymanie. Do
ojca należy planowanie, przewidywanie, programowanie. Przez to wszystko
ojciec wnosi w życie wspólny rodzinny element stałości, stabilizacji,
poczucia bezpieczeństwa, pewności, posiadania mocnego oparcia w życiu dla
całej rodziny. W ten sposób przyczynia się do zachowania integralności
rodziny.
To ojciec udziela żonie pomocy, darzy ją troską i opieką, udziela oparcia
duchowego i psychicznego w trudnych chwilach załamania, związanych z ciążą,
porodem i wychowaniem dzieci. Kobiety są bardzo wrażliwe, najmniejsze
niepowodzenie urasta u nich do absurdalnego problemu.
Głównym zadaniem ojca po porodzie powinna być umiejętność zapewnienia matce
i dziecku do około 5-tego roku życia dziecka bytu, tak jak to robi wiele
zwierząt.
Po 6-tym roku życia dziecka ojciec powinien nawiązać bliższy kontakt z
dzieckiem, poświęcać jemu więcej czasu, przyczyniać się do rozwijania
zainteresowań, zamiłowań , poszerzać informacje o świecie, ludziach, życiu,
a matka powinna w większym stopniu zacząć przyczyniać się do zdobywania dóbr
materialnych potrzebnych do utrzymania rodziny.
Funkcja wychowawcza ojca wzrasta w miarę wzrastania i dojrzewania dziecka aż
do czasu gdy dziecko założy swoją rodzinę. Po założeniu rodziny ojciec
powinien być doradcą dzieci i przekazywać im zdobyte doświadczenia życiowe.
Ojciec kochający i kochany przez dzieci, jest uosobieniem wszelkich cnót i
zalet, jest kimś najpotężniejszym, najmądrzejszym, najlepszym i
najważniejszym. Podziw dla ojca łączy się u dziecka z chęcią naśladowania go
do czasu założenia swojej rodziny i podczas wychowywania swoich dzieci.
Wychowywanie ludzi w pełnych rodzinach powielana jest przez pokolenia,
podwyższając w ten sposób swoje statusy społeczne z pokolenie na pokolenie.
Rodziny niepełne nie rozwijają się, lecz ubożeją intelektualnie, często
popadając w patologie i krótkowieczność spowodowaną przez zgryzoty, stresy,
życie w odosobnieniu od rodziny.
Zawsze najsurowszą karą u ludzi jak i u zwierząt było i jest wyrzucenie
osobnika ze stada, rodziny.
Naśladownictwo ojca przez dzieci przechodzi z czasem w identyfikację, a więc
w całościowe upodobnianie się do modelu ojca, psychiczne utożsamienie się z
nim. Dzięki temu procesowi dziecko zdobywa znajomość roli męskiej, związanej
z płcią i przygotowaniem się do pełnienia w przyszłości tak ważnych
społecznie ról takich jak: małżeństwa i rodzicielstwa.
Liczne badania potwierdzają dziedziczenie cech rodzinnych, społecznych.
Warunkiem koniecznym takiego dziedziczenia jest udana identyfikacja z
rodzicem własnej płci, a więc u chłopca z ojcem. Identyfikacja dziecka z
ojcem warunkuje także rozwój moralny, rozwój jego sumienia, wartościowania i
ocen moralnych. Ojciec pełni rolę przewodnika w odkrywaniu świata. Uczy
orientacji w układach międzyludzkich, w obowiązkach, normach regulujących
ludzkie życie, w wymaganiach, ograniczeniach, zakazach i nakazach. Uczy
rezygnacji, wyrzeczenia, ofiary, podporządkowania się innym ludziom,
posłuszeństwa, odpowiedzialności, obowiązkowości, sumienności, karności i
dyscypliny, przestrzegania porządku dnia i poszanowania wspólnego dobra
rodziny. Uczy też panowania nad sobą, kontrolowania odruchów i reakcji,
znoszenia bólu i przykrości, uczy cierpliwości i męstwa. Ukazuje dziecku
plany życiowe, cele do których warto dążyć, pokonywać trudności i
przeciwności. Wyrabia zwłaszcza u syna, mocny i wytrwały charakter, pobudza
do szlachetnej walki o prawdziwe wartości, szukania nowych rozwiązań w
twórczości i wynalazczości. Służy radą w podejmowaniu życiowych decyzji o
wyborze zawodu, powołania, wyboru żony lub męża do małżeństwa. Taki ojciec
pozostaje na zawsze przyjacielem swoich dzieci, jest otoczony największym
szacunkiem i miłością przez matkę i dzieci.
Miłość ojcowska nie jest bezwarunkowa jak miłość macierzyńska matki. Miłość
matki jest bardzo podobna do miłości dziecka. Matka kocha dzieci nawet
wówczas gdy dzieci źle postępują. Dzieci także kochają matkę i ojca gdy źle
postępują. Ojciec w tych sprawach jest surowym i konsekwentnym nauczycielem,
gdyż pragnie aby jego dzieci przewyższyły jego intelektem, umiejętnościami,
tężyzną fizyczną, dla dobra jego, gdyż na starość będzie miał naturalnego
obrońcę i szerszej społeczności. Ma to zakodowane w genach, cechach męskich.
Ojciec kocha dziecko za to, że spełnia pewne oczekiwania, np. jest grzeczne,
dobrze się uczy. Miłość ojca jest wszechstronna, bardzo szeroko pojęta,
kocha cechy dzieci zgodne z jego wymaganiami. Jednak w sytuacji zagrożenia
dla dziecka lub żony zawsze będzie o nie dbał, pomimo nie spełniania jego
oczekiwań.
Ojciec kocha dziecko bezustannie do końca życia, nawet gdy ono osiąga
dojrzałość i ma swoją rodzinę.
Obecność ojca w rodzinie ma fundamentalne znaczenie dla synów i córek.
Synowie pozbawieni możliwości stałego obcowania z ojcem, po założeniu
własnych rodzin często nie umieją właściwie spełnić szeregu ról
rodzicielskich, tworzą sobie wypaczony obraz cech „prawdziwego mężczyzny" z
nadmierną liczbą cech agresywnych, brakiem wyrzutów sumienia i upośledzenia
tzw. uczuciowości wyższej.
Dla córek obecność ojca w rodzinie ma wielkie znaczenie w zakresie
kształtowania odpowiednich postaw moralnych, po to by mogły one poprzez
obserwację u ojców typowo męskich cech zachowania się, lepiej później
rozumiały własnych mężów i synów. Do cech zachowania się ojca, które oddziałują na córki należy zrównoważenie psychiczne jako najważniejszy
czynnik kształtujący psychikę. Z obserwacji zachowań ojca kształtują one
pogląd na mężczyzn w ogóle.
Rodzina stanowi centrum życia społecznego, a ojcostwo jest najważniejsze
gdyż jest fundamentem rodziny. Bez ojca rodzina nie istnieje, pozbawiona
jest kręgosłupa.
Wszystkim mężczyznom, którzy realizują odpowiedzialne, pełne miłości i
troski, silne ojcostwo, a jednocześnie uważają je za swoje najważniejsze
zadanie należy się głęboki szacunek i uznanie. Charakteryzuje je miłość i
odpowiedzialność, konsekwencja w dążeniu do celu, stanowczość, cierpliwość,
postawa altruizmu i poczucia humoru. W rozważaniach na temat ojcostwa i
męskości nie można pominąć zagadnienia męstwa. Współcześnie, walory męstwa
zmieniły swoje klasyczne znaczenie odnoszące się do postawy mężczyzny na
polu walki. Słowo męstwo coraz bardziej podważane jest przez kręgi
feministyczne dotowane przez Unię Europejską, które chcą pomniejszyć rolę
mężczyzn, ojców w życiu rodziny. Feministki chcą zastąpić słowo męskość,
przewijaniem pieluch, braniem urlopów macierzyńskich, praniem, szyciem itd.
Zawsze męskość różniła się i różni od kobiecości tym że męskość kojarzy się
zawsze ze sprawnością fizyczną (siłą, wytrzymałością, szybkością,
zwinnością). Te cechy zawsze będą w cenie aby rasa ludzka przetrwała.
Feministki twierdzą że obecnie męskość straciła swoje cechy i obecnie
mężczyźni utracili swoje znaczenie z czasów minionych, kiedy mężczyźni mieli
niepodzielny, decydujący wpływ na losy człowieka.
Jest faktem, że degradacja fizyczna mężczyzn w krajach
chrześcijańskich wysoko rozwiniętych, pociąga za sobą ujemne skutki w
rozwoju zdrowia społeczeństw i osobowości.
Ojcostwo jest relacją, szczególnym rodzajem więzi osobowej z dzieckiem
przejawiającej się w przewodnictwie i współdziałaniu z dzieckiem,
umożliwiającym kontakt i wymianę emocjonalną.
W relacji z synem ojciec jest dla niego wzorem, modelem męskości. Troska
ojca o rodzinę, jego zachowania, postawy, poglądy, sprawność fizyczna,
zainteresowania, sposób spędzania czasu wolnego, wszystko to wpływa na
proces identyfikacji syna. Gdy ojciec jest w rodzinie nieobecny, następuje
automatyczna degradacja rodziny, „tors bez głowy”.
Synowie i córki będą podziwiać i szanować ojca, jeżeli będzie wymagający i
konsekwentny, także w życiu zawodowym i społecznym. Dzieci potrzebują
również ojca jako towarzysza do gier i zabaw ruchowych, co pozwala ojcu na
bycie przyjacielem swoich dzieci. Mąż i ojciec musi troszczyć się o edukację
umysłową jak i fizyczną tak chłopców jak i dziewczyn aby mieli prawidłowe
postawy ludzkie, nie powykrzywiane kręgosłupy. Jeżeli sądy rodzinne
nie pozwolą mężczyznom, ojcom, kontaktowania się z dziećmi po rozstaniach
rodziców i wyrabiać u nich tężyznę fizyczną, wówczas negatywnie oddziałuje
on na życie dzieci, gdyż one w przyszłości będą twierdzić, że aktywność
ruchowa jest tylko dla głupców, nieuków i będą takie wartości powielać, co
już u około 50% młodzieży można zaobserwować.
Dla córki ojciec jest kimś, kto ma duży wpływ na kształtowanie jej życia
uczuciowego. Dziewczyna mająca dobry, serdeczny kontakt uczuciowy z ojcem ma
właściwe odniesienie do kolegów, przyszłego męża.
Czyli relacja ojciec -córka ma bezpośredni wpływ na kształtowanie jej postaw
i zachowań dotyczących czasu wolnego i aktywności ruchowej. Dla córki
najważniejsza jest miłość ojca i jego stanowczość w jej prawidłowym
wychowaniu. Ojciec, który cieszy się swoją córką, zachęca ją do aktywnego
spędzania czasu, jest z niej dumny i w pewnym sensie zachwycony jest
uczestnictwem w sekcji gimnastyki, tańca czy innej dyscypliny. Akceptacja
tego co robi córka, co reprezentuje wpływa na to, że ma ona poczucie własnej
wartości, jest pogodna i czuje się bezpiecznie. Braki takich kontaktów z
ojcem przejawiają się potem u dziewcząt jakąś powierzchownością, nie
akceptowaniem siebie, poczuciem, że są jakieś gorsze i niekochane.
Wystarczy życzliwe spojrzenie i jedno zdanie
"podobasz mi się jak ćwiczysz".
W mediach publicznych i komercyjnych, wizerunek ojca jest najczęściej
wypaczany, pokazujący ojca tylko jako spragnionego piwosza, kochanka, a
nawet erotomana. Bardzo mało pokazują pozytywne obrazy ojców ukazujących
sens roli ojca w wychowaniu dzieci do aktywnego spędzania czasu wolnego i
ukazują rolę ojca w zabawach z dziećmi.
Ojcowie w naturalny sposób uczestniczą w zabawach sportowych z dziećmi które
dostarczają im niezapomnianych przeżyć. Dzieci chodząc do szkoły podstawowej
wolą zabawę z tatą niż z mamą. W przypadku dzieci starszych jest to już
współzawodnictwo wymagające systematycznych ćwiczeń fizycznych do
sprawdzania wysportowania, porównywania zdolności i umiejętności fizycznych
z ojcem.
H. Olechnowicz (1999) uważa, ze wspólne zabawy ojca i syna -zapasy,
mocowanie się, wypróbowywanie stają się doskonałym izolatorem przed
agresywnymi zachowaniami dzieci. Od niepamiętnych czasów ojcowie bawili się
z dziećmi w zapasy, walki, w których dziecko uczy się, że nie do przyjęcia
jest kopanie, gryzienie, bicie. Mądry ojcowie nie posyła syna do klubu
odpłatnie, jeżeli ma na to czas i odpowiednią sprawność fizyczną. Poświęca
czas osobisty na tego typu zabawy, doskonaląc w ten sposób także
własną
tężyznę fizyczną, potrzebną jemu także do prawidłowego życia. Jeżeli dziecko
wykazuje zdolności sportowe, to wówczas jest bardzo wskazane zapisanie
takiego dziecka do klubu sportowego, gdyż wychowanie przez sport pozwala
takiemu dziecku na łatwiejsze życie w przyszłości.
Kim więc jest oraz kim powinien być współczesny ojciec w procesie wychowania
do rekreacji fizycznej?
Na wstępie wspomniałem, że istotą ojcostwa jest miłość i odpowiedzialność
wyrażona altruistyczną troską o wszechstronny rozwój wszystkich członków
rodziny. Dotyczy kształtowania postawy wobec aktywnego fizycznie spędzania
czasu wolnego, ukazywania wartości zdrowotnych i hedonistycznych, tkwiących
we wspólnej aktywności ruchowej. Ojciec, ma swój udział w wychowaniu dziecka
przez pomoc w szczególności pokonywaniu abnegacji i bierności w wyborze
aktywności ruchowej jako cennej formy poprawiającej: wydolność, odporność,
usprawniającej i regenerującej organizm.
Dzisiaj w dobie wyeliminowania wysiłku fizycznego z codziennego życia
człowieka jest tak bardzo potrzebny autorytet ojca, który będzie w stanie
przekonać, zachęcić do rekreacji ruchowej umacniającej zdrowie dzieci.
Zdrowie jako wartość fundamentalna stanowi kapitał, który bardzo ułatwia
odkrywanie i realizowanie wszystkich innych wartości.
Pamiętajmy, że ojciec ukazujący wychowawcze walory aktywności ruchowej jest
wzorem osobowości dla dorastających synów i córek. Dorosłe dzieci będą dbały
o swoją sprawność fizyczną a także ojca, nie pozwolą na przedwczesny zanik potrzeby ruchu, który jest
jednym z pierwszych objawów starzenia się motorycznego (Łobożewicz i
wsp.1994).
Opracował mgr Janusz Faliński na podstawie publikacji Dr Zofii
Kubińskiej, wydanej przez Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej pt.
”Rekreacja w rodzinie”
ROZWÓD
Krótkie
spojrzenie w przeszłość
Pojęcie rozwodu w kulturze zachodniej ma swoje korzenie
sięgające czasów Mojżesza. On to bowiem ogłosił prawo oddalania żony przez
męża, gdy żona była niesubordynowana, nie chciała współżyć seksualnie, była
zgryźliwa, nie opiekowała się dziećmi, nie umiała żyć w społeczności itd.
Mąż wówczas wręczał żonie list rozwodowy tym samym rozwiązywał ich
małżeństwo. Obie strony mogły wówczas poślubić kogoś innego. Mąż nie musiał
odtrącać dobrej żony gdy stawała się mniej atrakcyjna, gdyż mógł mieć wiele
żon. Żona nie mogła z własnej inicjatywy odejść od męża i związać się z kimś
innym. Taki czyn uznawany był za cudzołóstwo i karany był śmiercią przez
ukamienowanie.
W okresie,
gdy chrześcijaństwo stało się w cesarstwie rzymskim religią państwową,
ustanowiono instytucjonalną kontrolę nad ślubami i rozwodami dla dobra
małżonków zawierających związki małżeńskie, aby były nierozerwalne. Wpływ
Kościoła w życiu społecznym, a także na małżeństwa stawał się coraz
większy. Od VI wieku rozwody w całej Chrześcijańskiej Europie zostały
zakazane. Dozwolona była tylko „separacja od stołu
i łoża”, która mogła mieć zastosowanie tylko w skrajnych przypadkach,
np. cudzołóstwa, przemocy czy okrucieństwa. Małżonkowie żyjący w separacji
nie mogli jednak wchodzić powtórnie w związki małżeńskie. Bardzo rzadko
orzekano unieważnienie małżeństwa które mogło dać obu stronom pełną wolność
i możliwość wstąpienia ponownie w związek małżeński i przystępowania do
Komunii. Teologiczną podstawą zakazu rozwodów były pochodzące z ewangelii
Mateusza i Marka słowa: „Co bóg złączył, tego
człowiek niech nie rozdziela” [Mt 19,6 i Mk 10,9]. W tamtych
czasach liczba rozwodów w stosunku do liczby zawieranych małżeństw było
bardzo mało.
Odmienny pogląd na rozwód mieli przedstawiciele
reformacji. Luter nazwał rozwód „rzeczą doczesną”. Protestanci dopuszczali
więc rozwód w szczególnych przypadkach takich jak cudzołóstwo, znęcanie się
nad współmałżonkiem, porzucenie.
Jeszcze inaczej miała się sprawa w Anglii. Formalnie
rozwody zostały zalegalizowane jednak z dużymi obostrzeniami po tym, jak
król Henryk VIII ogłosił się głową kościoła anglikańskiego i zerwał z
Rzymem. Rozwodów nie orzekał sąd, a Izba Lordów, dlatego też rozwiązanie
małżeństwa było także bardzo utrudnione, prawie niemożliwe. Dopiero w roku
1857 parlament brytyjski przekazał sądom sprawy rozwodowe i w ten sposób
zaczęła się zwiększać liczba rozwodów, jednak bardzo powoli gdyż prawa
Kościelne były zbieżne z prawami świeckimi.
Przykładem regionu, w którym dokonywały się gruntowne zmiany w stosunku
państwa do rozwodów w XX-w była Rosja i Ameryka Północna. Gdy po rewolucji
październikowej
przejęła władzę partia
bolszewików w Rosji w nocy z 6 na 7 listopada 1917 roku nastąpił radykalny
negatywizm w stosunku do instytucji małżeństwa. Zasady kościelne zostały
całkowicie odrzucone. Kościoły zaczęto burzyć, lub adoptować na magazyny.
Wprowadzano zasady że wszystko ma być wspólne, w sklepach każdy będzie brał
wszystko za darmo według swoich potrzeb, nawet żony miały być wspólne.
Bolszewicy w
sprawach rodzinnych chcieli wprowadzić podobny styl rozwiązłości jak
wprowadził „Aron” za czasów Mojżesza. Wprowadzono zasadę że ślub może być
tylko świecki (cywilny) i może być w każdej chwili rozwiązany bez zbędnych
formalności.
Zanim
formalnie powstały Stany Zjednoczone, obowiązywały kryteria religijne.
Katolicy, powołując się na stanowisko Watykanu, sprzeciwiali się wszelkim
rozwodom, anglikanie uważali rozwód za kwestię prawną, a protestanci – za
sprawę świecką. Uchwalona Konstytucja Stanów Zjednoczonych zostawiała
poszczególnym stanom całkowitą swobodę w sprawie rozwodów, pomimo wysiłków
w sprawie ujednolicenia prawa, jest tak po dzień dzisiejszy. Ponieważ
„prawo rozwodowe” zmieniało się od stanu
do stanu, stąd też wytworzyła się tzw. „migracja rozwodowa”. Pod wpływem
rozszerzającego się komunizmu w świecie i dużego jego wpływu wprowadzanych
zasad w USA w latach 60-70 tych XX-wieku nastąpiła radykalna zmiana w
tematyce rodzinnej. Wprowadzono zasady pozwalające na rozwód prawie bez
żadnych przyczyn. Na przykład w stanie Nevada rozwód można było dostać w
ciągu 6-10 tygodni. W krótkim czasie także następiła laicyzacja USA
podobnie jak nastąpiła w Rosji. W ten sposób od lat 70-tych XX-wieku w USA z
około 5% rozwodów
doprowadzono do około 50%
rozwodów w roku 2007. Cierpią na rozstaniach rodziców najbardziej dzieci,
wychowywane bez
ojców, co doprowadza ich w prostej linii na margines społeczny. Dlatego
obecnie kraje wysoko rozwinięte ulegając degeneracji społeczeństwa i
dzieci. W prawie wszystkich szkołach wprowadziły pilnowanie uczniów
nastolatków przez uzbrojonych ochroniarzy. Jest bardzo trafne powiedzenie "Czym
skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci. "
Rozwód w czasach
współczesnych
Obecnie w przeważającej większości krajów świata, rozwód
jest dopuszczalny, jednak z różnymi trudnościami. W niektórych krajach
katolickich istnieje możliwość separacji, która jest podobna do rozwodu,
ale bez prawa zawierania nowych związków małżeńskich. W miarę
uprzemysłowienia i urbanizacji wielu krajów świata, rośnie także liczba
rozwodów. Palmę pierwszeństwa w rozwodach dzielą między sobą: Rosja, Ukraina, Słowacja, Hiszpania i Polska, gdzie stosunek
liczby rozwodzących się par do liczby par zawierających związki małżeńskie
wynosi w przybliżeniu 1:2, co oznacza, że połowa par się
rozwodzi. Również takie kraje jak Australia, Kanada, Dania, Belgia, Francja,
Niemcy, Wielka Brytania, mają wysoki wskaźnik rozwodów mieszczący się w
przedziale od 1:3 do 1:2. Nawet Włochy, w których przez długie lata prawo
rozwodów było niedopuszczalne, zaczynają powoli doganiać całą resztę.
Wskaźniki rozwodowe z roku na rok rosną dążąc do 1;1.
W przeważającej większości
krajów na świecie a w szczególności w Chinach i
Indiach rozwód to rzadkość, gdzie wskaźnik rozwodów jest bardzo mały.
Rozwód i co
dalej?
Rozwód rzadko odbywa się tak że małżonkowie
rozchodzą się pogodnie i po rozwiązaniu małżeństwa pozostają nadal przyjaciółmi.
Najczęściej jest to wielce stresujące przeżycie wywołujące urazy psychiczne,
poczucie odrzucenia, itd. Niejednokrotnie małżonkowie muszą ujawnić przed
sądem szczegóły swojego intymnego pożycia, piorą brudy i staja się dla
siebie jak („bulteriery w klatkach walczące na śmierć
i życie o nory, dobra materialne, ojcowie o kontakty z dziećmi”) Spory o podział majątku a także o
przyznanie opieki nad dziećmi to najbardziej stresujące następstwa rozwodów.
Po rozwodzie zwykle to ojciec w około 99% musi się przeprowadzić, gdyż sądy
rodzinne zasądzają tak, że dzieci zostają prawie w 100% zawsze z matkami, co wiąże się dla
ojców ze zmianą sąsiadów, przyjaciół, kontaktów towarzyskich, pracy, często
wpadają w bezdomność.
Rozwód wyciska również swoje piętno na dzieciach, które
najbardziej cierpią z tego powodu, gdyż jeszcze nie nauczyły się racjonalnie
myśleć, stają się z dnia na dzień ludźmi drugiej a nawet trzeciej kategorii.
Nawet czasami popełniają na tym tle samobójstwa lub się okaleczają.
Najbardziej popularnym buntem jest nieposłuszeństwo i nie uczenie się.
Dzieci poniżej 5-ciu lat reagują zwykle złością, niekiedy są bardzo
zasmucone, tak jakby to one rozwodziły się ze swoimi rodzicami.
Starsze dzieci i nastolatki znoszą to trochę lepiej,
jednak tylko dlatego że lepiej umieją maskować swoje stresy związane z
rozwodami rodziców. Prawie zawsze za swoje niepowodzenia życiowe
przypisują winę rodzicom za to że się rozwiedli. W około 90% przypisują
najczęściej winę tylko ojcom, gdyż pozostając pod opieką matek są
indoktrynowane przeciwko ojcom. Żal mają do rodziców przez długie lata a
nawet do końca życia.
Kościół katolicki
a rozwód
Wszystkie religie świata nie uznają rozwodów. Dają
rozwody tylko w nadzwyczajnych sytuacjach. Dopuszczają rozwody tylko
z powodu nie możności skonsumowania małżeństwa, chorób psychicznych,
nierządu, zmiany wyznania jednego z małżonków, innych orientacji
seksualnych, itd. Szczególnie Kościół katolicki stoi na stanowisku
całkowitej niedopuszczalności rozwodów, pomimo dużego spadku frekwencji w
kościołach, gdyż rozwodnicy nie mogą przyjmować Komunii. Głównym argumentem
przeciw rozwodom jest wymieniony już poprzednio cytat z ewangelii wg
Mateusza i wg Marka „Co Bóg złączył, człowiek niech
nie rozłącza”.
Dzisiejsze rozwody orzekane są przez sądy, zwykle wtedy, gdy żona nie
chce być już razem z mężem, gdyż na obecnych rozwodach najczęściej wiele
zyskuje materialnie i moralnie. Sądy nie tylko rozwiązują małżeństwo, ale
ustalają podział majątku prawie zawsze korzystny dla żon i zasądzają im
dzieci. Zabezpieczają także matkom wysokie na dzieci alimenty, najczęściej
około
60% dochodów ojców, a czasami i więcej w formie gotówkowej, co jest bardzo
nieprawidłowe, powodujące nadużycia finansowe.
Jaki jest prawdziwy sens słów Jezusa
„Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza”?
Jezus wiedział że życie ludzi w poligamii, haremach , nie pozwala szerokim masom
społecznym rozmnażać się. Po wprowadzeniu sakramentu małżeństwa
nawet mężczyzna „odmienny” mógł znaleźć sobie kobietę, zawrzeć związek
małżeński i legalnie współżyć z nią seksualnie,
płodzić dzieci, zgodnie z prawem (Boskim).
Po około 2000 tatach przeważająca część ludzkości
żyjąca w monogamii wraca powoli i wróci do poligamii poprzez banki spermy
wyselekcjonowanych osobników „invitro” z których poczyna się i będzie
poczynać się coraz więcej dzieci. Naturalne, heteroseksualne
współżycie seksualne zaczyna powoli zanikać. Ludzie wrócą do korzeni,
podobnego naturalnego doboru naturalnego.
Dlaczego ludzie
się rozwodzą?
Aby odpowiedzieć na to pytanie należy się najpierw
zastanowić nad tym, dlaczego ludzie się pobierają? Nakładanie ograniczeń na
związki między mężczyznami i kobietami i wprowadzenie konieczności
legalizacji tych związków w postaci aktów prawnych czy ceremonii religijnych
jest praktykowane od czasów starożytnych. Idea taka przyświecała temu po to.
aby rodziny wychowywały prawidłowo potomstwo, a poprzez to całe narody rosły
w siłę i mądrość, aby społeczeństwa się rozwijały. Tak właśnie było, co
potwierdza nasza historia. Szczególnie chodziło o zapewnienie trwałości
rodziny. Małżeństwo miało stanowić umowę, w której obie strony przysięgały i
zobowiązywały się do wzajemnej pomocy a szczególnie pomocy w wychowywaniu
potomstwa. Różnice umów były minimalne, zależały od epoki
historycznej, regionu świata, od obowiązującego w tym regionie i w tej epoce
prawa, a także od wyznawanej religii (jeśli ślub był zawierany w kościele).
Formalizacja związku miała zapewniać stabilność rodzinie, zabezpieczać
interesy obojga małżonków oraz ich dzieci, nie dopuszczać do rozbicia tego
związku poprzez system nakazów i zakazów dotyczących zachowania obojga
małżonków. Złamanie tych zasad pociągało za sobą konsekwencje prawne i
Boskie.
Cyganie i wiele innych nacji dla swojego dobra i wspólnot, starają się omijać prawa świeckie
w sprawach małżeństw i opierają się na swoim wewnętrznych prawach, które
powodują bardzo małą liczbę rozwodów.
Ludzie się rozwodzą tak często głównie
dlatego, że sądy rodzinne niesprawiedliwie traktują małżonków. Na rozwodach
najbardziej korzystają materialnie żony, dlatego obecnie pierwsze
(w około
90% )składają wnioski o rozwody. (dane sądowe)
Obecnie mężczyźni zawierając związki małżeńskie jeżeli nie mają
spisanych szczegółowych intercyz przedmałżeńskich, żadnych gwarancji na
długie i szczęśliwe małżeństwa nie mają. Przysięgi małżeńskie gwarancji
na długie pożycie nie dają.
Większość ludzi prowadziła i prowadzi życie reaktywne,
nie potrafiąc świadomie kształtować swojej przyszłości. Takim ludziom trudno
jest przewidzieć jak się zachowają za miesiąc czy nawet za tydzień więc
składanie długoterminowych przyrzeczeń bez sankcji prawnych jest z góry
skazane na niepowodzenie.
W dzisiejszych czasach ludziom jest o wiele trudniej żyć
w sferze uczuciowej gdyż prawo pozwala na
rozchwianie emocjonalne.Obecnie w USA co drugiemu mieszkańcowi potrzebna
jest pomoc psychologiczna lub psychiatryczna.
Ludzie Ci przeżywają męki emocjonalne..
Aby obecnie
stworzyć trały związek, mający szanse na długie przetrwanie należy nie
opierać go na Kodeksie Rodzinnym a na szczegółowej intercyzie przedmałżeńskiej.
Partnerzy powinni być ze sobą
dlatego że się do tego zobowiązali i złożyli
przysięgę małżeńska. Złamanie przysięgi małżeńskiej powinno być
surowo karane. Nie można rzucać słów na wiatr. Prawo rodzinne powinno takiej
przysięgi małżeńskiej strzec.
Aby małżeństwo trwało, winny być tam jasne i czytelne
reguły.
Spisane czytelne reguły w małżeństwach to
podwaliny czystej miłości jaką mogą się obdarzać partnerzy.
Możliwa zmiana prawa rodzinnego.
Ojciec siedmioletniego chłopca od trzech lat nie może się z nim spotykać,
mimo że sąd przyznał mu do tego prawo. W podobnej sytuacji są tysiące innych
rodziców. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmiany w kodeksie
rodzinnym, dzięki którym spotkania takie będą wręcz obowiązkiem.
Pan Marek: Walczyłem o syna kilka lat. Któregoś dnia po prostu go zabrałem
41-letni Krzysztof z jednej z podhalańskich miejscowości rozstał się z żoną,
ponieważ - jak mówiła - nie był w stanie jej zapewnić życia na odpowiednim
poziomie materialnym. - Prowadziłem w tym czasie dwie firmy. Harowałem po 17
godzin. W domu byłem gościem - opowiada Krzysztof.
Małżeństwo się rozpadło. Trwało 22 miesiące. Rozwód dwa razy dłużej. Sąd
przyznał matce prawo do opieki nad synem. Ojcu zagwarantował jednak
możliwość widzeń z dzieckiem trzy razy w tygodniu poza jego miejscem
zamieszkania i bez obecności matki i dziadków. Wyrok został tylko na
papierze.
Negocjator nic nie wskórał
- Zamiast respektować wyrok sądu, żona zaczęła mi rzucać kłody pod nogi -
opowiada Krzysztof. - Kiedy miałem widzenia do południa, tłumaczyła, że
dziecko jeszcze śpi. Kiedy przychodziłem po południu, mówiła, że ogląda
bajki i nie chce wychodzić na zewnątrz. Nie pozwalała, żebym choć na chwilę
został z synem sam.
Pan Krzysztof odwołał się do sądu. W sprawę zaangażowano biegłego
negocjatora, potem kuratora. Jednego. Drugiego. Trzeciego. Efekty były
mizerne. W dodatku za każdą wizytę z udziałem kuratora mężczyzna musiał
płacić około 40 zł za godzinę. Nawet wtedy gdy do spotkania z dzieckiem nie
doszło. Sąd nakazał matce wydanie chłopca, jednak i to się nie powiodło.
Wtedy nałożył na nią kary pieniężne po kilkaset złotych każda. Nic to nie
dało.
- Od trzech lat nie mogę się spotkać z synem, mimo że mieszkam kilka ulic
dalej - żali się Krzysztof. - Nie było mnie przy nim, gdy zaczynał mówić,
stawiał pierwsze kroki, kiedy po raz pierwszy szedł do szkoły... -
mężczyźnie załamuje się głos.
Matka twierdzi, że były mąż nie jest kryształowy, a utrudnianie kontaktów
syna z ojcem kwituje krótko: - Dziecko to nie jest paczka. Nie można go
zabierać i odstawiać, kiedy się chce.
Sąd jest bezradny ?????
Sędzia Lidia Chorzępa, przewodnicząca wydziału rodzinnego w zakopiańskim
sądzie: - Sąd robi co może, ale tryb egzekucji wyroku jest taki, że można
tylko karać grzywną. Jeśli strona ją uiszcza, na tym się nasze możliwości
wyczerpują.
Zdesperowany ojciec wystąpił o zmianę miejsca zamieszkania dziecka. Chce,
żeby syn był z nim ze względu na postawę matki. Pierwsze posiedzenie w tej
sprawie odbyło się...po dziewięciu miesiącach od złożenia wniosku.
W podobnej sytuacji jak pan Krzysztof są tysiące ojców w całym kraju.
Niektóre przypadki do złudzenia przypominają kadry z głośnego filmu "Tato"
Macieja Ślesickiego.
- Walczyłem o syna kilka lat, ale za każdym razem byłem traktowany jak
rodzic gorszej kategorii. Nikogo nie obchodziło to, że kocham swoje dziecko
i zrobiłbym dla niego wszystko. Któregoś dnia po prostu je zabrałem -
opowiada nam jeden ze zdesperowanych ojców.
Ojcowie wołają o pomoc w Strasburgu !!!!!
W walce o swoje prawa polscy ojcowie zawędrowali do Trybunału Praw Człowieka
w Strasburgu. - Kilka miesięcy temu skierowaliśmy tam sprawę lekarza z
południa Polski, który od kilku lat nie może spotykać się z córką. Niebawem
do rządu trafi pismo z prośbą o odpowiedź na skargę - mówi Adam Bodnar,
który w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka kieruje Programem Spraw
Precedensowych - Wyrok powinien zapaść jeszcze w tym roku. Ojcowie walczący
o swoje prawa liczą, że spowoduje zmianę przepisów (kodeks rodzinny i
opiekuńczy pochodzi z 1964 r.).Prawo rodzinne mętne jest bezprawiem.
Dla Gazety
Joanna Dębek, Wydział Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości
Projekt zmian kodeksu rodzinnego jest już gotowy. Nowa regulacja pozwoli na
większą skuteczność egzekwowania prawa w przypadku matek i ojców, którym
drugie z rodziców utrudnia spotkania z dzieckiem. W myśl nowych przepisów
rodzice będą mieli nie tylko prawo, ale i obowiązek utrzymywania kontaktów
ze swoim dzieckiem. Korektę kodeksu zaakceptowała już Rada Ministrów.
Artykuł pochodzi ze strony: http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3842177.html?skad=rss
Moje dziecko, mój wróg
Historie nastolatków znęcających się nad rodzicami wciąż należą do
rzadkości. Ale hiszpańskie komisariaty rejestrują rosnącą liczbę skarg na
wyrodne dzieci. A zakładając, że wstyd nie pozwala wielu dorosłym przyznać
się do wychowawczej porażki, możemy podejrzewać, że przemoc najmłodszych
jest powszechniejsza, niż nam się wydaje.
– Syn lub córka znęcający się nad rodzicami może zamienić życie rodzinne w
prawdziwe piekło. I prawie we wszystkich przypadkach największą ofiarą jest
matka. Tak twierdzi Teresa Gisbert, prokurator zajmująca się sprawami
nieletnich w sądzie najwyższym Walencji. I zwraca uwagę na fakt, jaki
potwierdzają dane hiszpańskiej Prokuratury Generalnej: – Odnotowujemy coraz
więcej doniesień dotyczących przemocy domowej, gdzie sprawcami są
nastolatki.
Chociaż nie dysponujemy dokładnymi statystykami o znęcaniu się nad rodziną,
wiadomo jednak, że w 2006 roku złożono ponad 6 tys. skarg rodziców przeciwko
dzieciom. Te zgłoszenia dotyczyły jednak wyłącznie poważnych przypadków,
kiedy w grę wchodziło użycie przemocy fizycznej. Pytani przez nas eksperci
(psychologowie i pedagodzy) uważają, iż ta liczba to jedynie 10 procent
wszystkich przypadków maltretowania. Wynika z tego, że ponad 60 tys.
hiszpańskich nastolatków w taki czy inny sposób znęca się nad swoimi
rodzicami (matkami samotnie wychowującymi dzieci). Najczęściej zagrożone
jest życie matek, rodzeństwa. Istnieją także inne
sposoby maltretowania, takie jak obelgi, molestowanie seksualne, kradzież
pieniędzy, ucieczka z domu, niszczenie mienia, zamienianie domu w hotel,
gdzie znajomi młodego człowieka urządzają burdy, znęcanie się psychiczne
(szczególnie popularne w wykonaniu dziewcząt). Wszystkie te zachowania
potrafią burzą spokój.
Istnieją dwie teorie na temat przyczyn skłaniających młodego człowieka do
stania się prześladowcą we własnym domu. Javier Urra, psycholog sądowy, były
obrońca nieletnich i autor książki „El pequeno dictador” (hiszp. "Mały
dyktator") wskazuje na trudności, jakie wielu rodziców ma z wyrobieniem
sobie autorytetu u dzieci. Często dorośli nie potrafią powiedzieć „nie”
wtedy, gdy jest to konieczne, nie umieją zwalczyć wrodzonego egoizmu
dziecka, pokazać mu, że w domu każdy ma jakieś obowiązki, ani wpoić mu
określonych wartości.
Moje dziecko, mój wróg
La Vanguardia Salvador Enguix
Vicente Garrido, doktor psychologii i autor książki „Los hijos tiranos, el
síndrome del emperador” (hiszp. "Dzieci tyrani: syndrom cesarza") jest wręcz
przeciwnego zdania. Uważa on, że „zachowanie tych dzieci nie jest wcale
wynikiem permisywizmu rodziców. To kwestia ich wrodzonego temperamentu”.
Doktor Garrido, który wkrótce ma opublikować kolejną książkę zatytułowaną „Antes
que sea tarde, cómo prevenir la tiranía de los ninos” (hiszp. Zanim będzie
za późno: jak zapobiegać tyranii dzieci), dodaje, że owych młodych ludzi
charakteryzuje niski poziom rozwoju emocjonalnego, niska samokontrola i
„przemożne pragnienie osiągnięcia celu, czyli nadmierna koncentracja na
własnych egocentrycznych potrzebach”.
– Źle wychowane dziecko może być nieznośne, ale nie posuwa się do gróźb,
wymuszania czy przemocy, co jest charakterystyczne dla „syndromu cesarza” –
podsumowuje Garrido. W tej sprawie pani Gisbert nie ma najmniejszych
wątpliwości: – Moim zdaniem najważniejsze jest szybkie wykrycie problemu, a
może to się udać jedynie przy współpracy rodziców i pedagogów. Za przemoc ze
strony nastolatków eksperci obwiniają również całe społeczeństwo. Dawniej
wychwalano powściągliwość i poszanowanie dla cudzych przekonań, szacunek dla
rodziców i nauczycieli. – Popełniliśmy błąd wierząc, że sumienie i poczucie
winy już się przeżyły, a przecież to właśnie one sprawiają, że jesteśmy
ludźmi – mówi Gisbert.
José Miguel Bello, który założył w Walencji Szkołę dla Rodziców, zwraca
uwagę, że „dziś dorośli bardzo dużo pracują, poświęcają mało czasu swoim
dzieciom i mając wobec nich poczucie winy pozwalają im na zbyt wiele.
Nadmierna pobłażliwość to miecz obosieczny. Do tego dochodzi rozluźnienie
dyscypliny w domu i w szkole”.
Chociaż wygląda na to, że zjawisko nastoletniej przemocy nasila się, to
jednak przypadki młodych ludzi znęcających się nad rodzicami (czy to
fizycznie, czy psychicznie) wciąż należą na szczęście do wyjątków. Jednak
biorąc pod uwagę, że fakt zaistnienia przemocy w rodzinie (niezależnie od
tego, w czyim kierunku jest skierowana) zwykle utrzymywany jest w tajemnicy,
można założyć, że groźne sytuacje z udziałem młodych ludzi zdarzają się
znacznie częściej, niż nam się wydaje. Nie ulega wątpliwości, iż w
większości przypadków z powodu tej rodzinnej dyskrecji opóźnia się decyzję o
podjęciu działań zmierzających do rozwiązania problemu.
Najwyższa pora, byśmy zastanowili się nad relacjami rodziców z ich
dorastającymi dziećmi. Choć przemocy dopuszczają się młodzi w okresie
dojrzewania, powinniśmy uświadomić sobie dwie sprawy. Po pierwsze nie tak
wiele nastolatków sprawia dorosłym poważne problemy. Po drugie większość
agresywnych dziewcząt i chłopców sprawiała kłopoty już jako małe dzieci. Od
sposobu, w jaki wychowujemy najmłodszych, zależy jak będą się one zachowywać
jako nastolatki. Często patrzymy przez palce na pewne zachowania maluchów i
usprawiedliwiamy je mówiąc sobie, że nasze pociechy są po prostu niesforne.
Tymczasem wszelkie przejawy agresji, zarówno we wczesnym dzieciństwie, jak i
w wieku dojrzewania, należy traktować bardzo poważnie. Zawsze warto też udać
się po pomoc do specjalisty, który podpowie nam, jak mamy postępować, zanim
sytuacja nas przerośnie.
Na szczęście do przeszłości należy już wizerunek surowego ojca, któremu
należał się bezwzględny szacunek i posłuszeństwo. Dziś jednak popadliśmy w
drugą skrajność: dzieci przejawiają zupełny brak respektu wobec starszego
pokolenia. W naszym społeczeństwie dorośli stali się najwyraźniej zbyt
pobłażliwi. (…)
Wychowywanie dzieci zaczyna się od urodzenia i sposób, w jaki będziemy je
traktować, kiedy są małe, zdecyduje o tym, jak będą się zachowywać, gdy będą
starsze. Liczy się nie tylko relacja między rodzicami i dziećmi, ale także
atmosfera w domu. Rodzice stanowią wzorzec, z którego dzieci się uczą. Dobry
przykład to najlepsza metoda wychowawcza.
Więcej praw dla ojców
Tomasz Pietryga
Rodzic, pod którego opieką znajduje się dziecko, nie będzie mógł utrudniać
kontaktu z nim drugiemu z rodziców. Zwiększone też zostaną prawa krewnych i
dziadków
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przysłała do Ministerstwa
Sprawiedliwości projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego. Już w kwietniu
zajmie się nim rząd. Prace nad kodeksem trwały jeszcze w poprzedniej
kadencji, teraz komisja go zmodyfikowała.
Na nowo zostaną uregulowane zasady kontaktów rodziców z dzieckiem. –
Sędziowie uzyskają większe instrumentarium orzekania w takich sprawach.
Przykładowo sąd będzie mógł ograniczyć kontakt rodzica niesprawującego
opieki do korespondencji lub rozmów telefonicznych. Dotychczas nie było ku
temu wyraźnej podstawy prawnej, wyznaczano po prostu terminy spotkań lub nie
ustalano żadnych kontaktów – mówi sekretarz Robert Zegadło, sekretarz
komisji kodyfikacyjnej.
– Zmiany są zgodne z sugestiami praktyków orzekających w sądach rodzinnych –
ocenia sędzia Małgorzata Masiulanis z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Obecne przepisy są mało elastyczne. – Te sprawy budzą ogromne emocje wśród
rodziców. Często kwestia ustalenia kontaktów z dzieckiem (podczas rozprawy
rozwodowej) przesłania wszystkie inne. Bywa, że dziecko staje się kartą
przetargową między rodzicami. Matka mówi np.: możesz się widywać z synem dwa
razy w tygodniu, jeżeli dostanę tyle alimentów, ile żądam. Dziecko w takich
sytuacjach traktowane jest instrumentalnie – tłumaczy sędzia.
Nowelizacja kodeksu pozwoli także czasowo zawieszać kontakty, bez
pozbawiania władzy rodzicielskiej.
– Do tej pory można je było czasowo zawieszać, m.in. w okresie terapii
dziecka lub rodzica, jeżeli ten był np. uzależniony od alkoholu. Sądy
musiały szukać podstawy prawnej, aby takie ograniczenie dla dobra dziecka
wprowadzić – mówi Masiulanis.
Większe prawa rodzica
– Chcemy też wzmocnić pozycję rodzica, który ma utrudniane kontakty z
dzieckiem. Sąd będzie mógł zobowiązać np. matkę do pokrycia kosztów
niedoszłego kontaktu, kiedy ojciec np. przyjechał z drugiego końca Polski –
mówi Zegadło.
Również krewni, w tym dziadkowie, uzyskają większe możliwości kontaktu z
małoletnim. Dzisiaj muszą powoływać się na jedno z orzeczeń Sądu
Najwyższego, a dla dalszych krewnych jest to tym bardziej problematyczne.
Teraz sędziowie nie mają jak dyscyplinować rodziców, którzy mimo orzeczenia
utrudniają takie kontakty. Przywołanie ich do porządku trwa długo, a sankcje
nie są surowe.– Najczęściej do takich sytuacji dochodzi między ludźmi bardzo
skonfliktowanymi z powodów zupełnie z dzieckiem niezwiązanych. Wysokość
grzywien nie przekracza 1 tys. zł i nie jest dla nich żadnym straszakiem –
dodaje sędzia.
Uznanie ojcostwa
Obecnie uznanie dziecka jest oświadczeniem woli. Jeżeli jest nieprawdziwe,
można je unieważnić, ale dopiero gdy wystąpi o to dziecko po osiągnięciu
pełnoletności.
W projekcie przewiduje się, że uznanie ojcostwa jest oświadczeniem wiedzy i
jest ono ważne, gdy zgadza się ze stanem rzeczywistym. Uchylić się od
uznania ojcostwa będzie można tylko na tej podstawie, że dziecko faktycznie
nie pochodzi od uznającego.
– Jest to istotne rozróżnienie, gdyż zdarza się, że partner, od którego
dziecko nie pochodzi, składa oświadczenie woli pod wpływem namów partnerki.
Jeżeli związek się później rozpada, pozostaje z tym uznaniem, mimo że nie
odpowiada ono prawdzie– mówi sędzia Zegadło.
Zmiany w kodeksie rodzinnym dotyczą również obowiązku alimentacyjnego.
Rodzic będzie mógł uchylić się od ich płacenia pełnoletniemu dziecku, jeżeli
ten obowiązek wiąże się z nadmiernym uszczerbkiem finansowym dla niego, a z
kolei dziecko nie dokłada należytych starań, aby uzyskać samodzielność
finansową.
Anna Koznacka-Żarnecka, adwokat z kancelarii Chałas i Wspólnicy
Zmiany, dzięki którym wyraźnie uregulowane zostaną zasady kontaktów rodziców
oraz krewnych z dzieckiem, zasługują na aprobatę. Do tej pory ustawodawca
odnosił się jedynie do kwestii osobistej styczności pomiędzy rodzicami a
dziećmi. To uregulowanie okazało się niewystarczające. Inni krewni, w tym
dziadkowie, mogli żądać ustalenia ich kontaktów z dzieckiem, tylko powołując
się na ogólną dyrektywę dobra dziecka. Ten sposób realizacji uprawnień
krewnych zaakceptował zresztą Sąd Najwyższy. Stwierdził, iż dziadkowie mogą
żądać uregulowania osobistych kontaktów z wnukami, jeżeli leży to w
interesie dzieci. W doktrynie i orzecznictwie zdążył też utrwalić się
pogląd, iż atrybut kontaktów z dzieckiem jest niezależny od władzy
rodzicielskiej. Projekt te wskazania uwzględnia.
OJCOWIE CHCĄ
WYCHOWYWAĆ SWOJE DZIECI !!!
Uprzejmie prosimy
ojców, którzy czują, iż ich dzieci i oni zostali pokrzywdzeni badaniami
przeprowadzonymi w Komitecie Ochrony Praw Dziecka w Poznaniu, o kontakt
pod nr tel. 784 310 212 . Prosimy osoby, które znają takich ojców, o
przekazanie im tego numeru telefonu.
Nasz adres e-mail :
part33@wp.pl.
|